• Home
  • Tajemnica Łakusiowego bierca i Arki Przymierza

Tajemnica Łakusiowego bierca i Arki Przymierza

Na Borkach, na granicy Pewli Małej i sięgającego tam Rychwałdku, kuźnie miał Alojz Wróbel. Kuźnia była starego typu. Miała miechy skórzane napędzane rękami. Tak, że jak Alojz przekuwał rozgrzane żelazo to jedna ręką trzymał żelazo w palenisku a druga pociągał za sznur wielkiego miecha, który był na zewnątrz. W tym wszystkim byłoby wszystko normalne jak w każdej wsi ale Alojz  opowiadał jak zarabiali z ojcem duże pieniądze nie na kowalstwie ale na wykonywaniu bierc dla furmanów do ciążkich wozów i do ściągania drzewa z lasu. Bierca wyrabiali z akacji. Mieli zaufanych dostawców metrowej długości pni akacjowych, którzy przywozili gotowe pocięte pnie do przeróbki. Nawet jak były mokre czyli świeżo ścięte to nie miało to znaczenia bo je sami suszyli i czekali aż samoistnie popękają. Jak  już wyschły po dwóch, trzech latach zgodnie z powstałymi pęknięciami robili z nich ćwiartki i strugali zgodnie z kierunkiem włókien aby powstały z nich ciężkie bierca dla furmanów. Zakuwano końcówki na gorąco w kuźni i zamocowywano duże ciężkie kółka do zapinania wozów lub haki do zakładania łańcuchów.

Co to były te bierca?

Rodzaj belki poprzecznej, dzięki której koń a czasami para koni ciągnęła cały ciężar. Przy wyciąganiu wielkich pni z lasu miało to olbrzymie znaczenie.

Gdy bierco pękało to konie upadały na kolana, kaleczyły się a przelatujące w powietrzu kawałki uprzęży z kawałkami bierc raniły, i konie, i furmana. Natomiast bierca akacjowe pękały, łamały się, ale się nie rozpadały na części. Najwyżej się nadłamywały. To było o wiele bezpieczniejsze dla koni i dla tych co „końmi” powozili.

A co to ma wspólnego z Arką Przymierza?

Wydawałoby się, że nic. Jednak Arka Przymierza i bierca zostały wykonywane z tego samego, szczególnego materiału. Tym materiałem jest drewno akacjowe a właściwie drewno rabinii akacjowej /grochodrzew/.

„… I uczynią arkę z drzewa akacjowego; jej długość będzie wynosiła dwa i pół łokcia; jej wysokość półtora łokcia i jej szerokość półtora łokcia.
I pokryjesz ją szczerym złotem wewnątrz i zewnątrz, i uczynisz na niej dokoła złote wieńce …”

/Księga Wyjścia 25: 10-22 wersja Biblii Tysiąclecia/

Tajemnicę wykonywania bierc z „akacji” strzegli  bardzo pilnie kowale.

Stary kowal – „Alojz spod lasu” z Pewli Małej  ale mieszkał już administracyjnie  na terenie Rychwałdku, po prawej stronie drogi do Pewli Ślemienskiej, opowiadał  sąsiadom jak z ojcem ścinali akacje, suszyli całe bale aby samoistnie pękły od naprężeń wewnętrznych. Później zgodnie z pęknięciami  szczepali  je na ćwiartki. Materiał był pozyskiwany z dorodnych dużych drzew aby posiadał silne grube włókna. Po wysuszeniu ćwiartki „akacji” były ręcznie strugane ośnikami ale w taki sposób aby zachować jak najwięcej całych włókien na całej długości. Dokładnie określano kierunki okuwania bierca. Szczególnie położenie włókien wewnętrznych i zewnętrznych. Gwarantowało to maksymalną wytrzymałość. Okuwano bierca trzema okuciami. Dwa były z kółkami a jedno z kółkiem lub hakiem. Bierca były przeznaczone do ściągania ściętych drzew z lasu. Dwa wielkie i silne konie wyciągały drzewa z lasu przy pomocy bierca. Bierca kowalskie z akacji były drogie. Wykonywano je na specjalne zamówienia dla furmanów ściągających drzewo z lasu. Najwieksze zapotrzebowanie było w Korbielowie, Przyborowie czy Koszarawie. Gdzie drzewo ściągano z lasu cały rok. I lepiej było mieć dobre silne bierco niż doprowadzić do wypadku i okaleczenia konia podczas złamanie bierca.   którzy używali do pracy potężnych koni urywających łańcuchy i łamiące nawet najsilniejsze bierca. Bierco musiało wytrzymać silne szarpnięcie jedną lub dwoma parami koni przy wielkim obciążeniu jakim był długi pień drzewa. Z czasem zanikła tradycja wykonywania bierc z drewna akacjowego. Ciekawostka kowalska została.

Dlaczego używano tylko i wyłącznie „akacji”?

Bo akacja miała największą włóknistość, strukturalnie mocno zbitą. Przez to trudno się szczepała wzdłużnie na kawałki.

Posiadała największą twardość i udarność /odporność na uderzenia/.

Posiada największą wytrzymałość na  zginanie, ścinanie, rozciąganie i ściskanie co pokazuje załączona tabela.

„Akacja” ma wielką odporność na gnicie. I co najważniejsze! Po złamaniu na pół, belka akacjowa nadal miała złączone kawałki z nie przerwanymi włóknami, przez co konie „nie zrywały” się i nie upadały cała siła na kolana. Nie powodowało to ich okaleczania przy upadku.

Fragment nie opublikowanej jeszcze historii wsi Pewel Mała. Relacja spisana podczas rozmowy z Panem Czesławem Wróblem. 

Naukotechnika Bogdan Maryniak 

 


3 maja 2020
Wordpress Social Share Plugin powered by Ultimatelysocial